7 kwietnia 2016

Stoffmarkt Holland i Bernina w Berlinie

początek imprezy
Cześć. Ależ dzisiaj jest piękna pogoda. Trzeba to uczcić nowym postem. ;)
W zeszłą niedzielę w Berlinie wybrałam się na targ materiałów z Holandii i Niemiec. Impreza była współorganizowana z marką Bernina. W tym roku lokalizacja znajdowała się w nowym miejscu, obok Ikei na Lichtenbergu, czyli blisko mnie. ;)
Impreza, bo w sumie można to tak nazwać, miała się zacząć o 11, ale spokojnie można było wejść już wcześniej. Otoczenie wokół rynku nie zachwycało, ale to, co znajdowało się na stołach mogło powalić na nogi. Można było wypić rowerową kawę i...

podziwiać. Materiały od cienkiej bawełny po wymyślne koronki, tkaniny obiciowe, dzianiny aż po panele dla lubiących patchwork. Były też różne akcesoria do szycia, pasmanteryjne, szablony, guziki, dużo guzików. Oj tak, było w czym wybierać. Sama zrobiłam zakupy na kilka nowych projektów i wiem, że muszę domówić nowe.

Można było płacić kartą, co nie ucieszyło mojego męża. ;) Niestety, trzeba uważnie czytać ceny i wielkości proponowanych materiałów. 46 zł za mb, gdzie szerokość materiału to 140/150 cm, to dużo. Na każdym stanowisku wisiały przykładowe rzeczy stworzone ze sprzedawanych tam materiałów. Chodziłam tam między stoiskami trzy godziny i nawet nie wiem, kiedy ten czas zleciał. Zachwycałam się nad nowo poznanymi materiałami, wzdychałam do ciekawych i oryginalnych nadruków, a każda nowa faktura sprawiała, że chciałam napisać do ,,Jak to jest zrobione?". Niestety, po godzinie 13 zaczął się robić tłok, czyli wróg każdej matki z dzieckiem. To był czas, aby się ewakuować i niestety nie zostałam na losowanie Berniny. Szkoda. Jednak udało mi się znaleźć jeden ciekawy sklep, który ma wszystko czego potrzebuję. 

Zrobiłam kilka zdjęć, ale już z góry przepraszam za koślawe kadry i małą ilość.

Moje dziecko skutecznie utrudniało mi stanie w jednym miejscu dłużej niż kilka sekund.
Do następnej notki.

Miłego dnia,
kanvela.






Muszę uszyć młodemu coś z tego. Przepiękny  wzór


22 Euro za metr dresówki























A po godzinie 13 tłumy...

2 komentarze:

  1. Zazdroszczę odwiedzin :D A co do cen - za amerykańskie bawełny u nas też się tyle płaci. Wydaje mi się, że są to dobre jakościowo materiały, więc może i ta cena nie taka straszna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, wysoka jakość = wysoka cena, ale niestety w Niemczech jest dużo drożej. Jest masa oryginalnych tkanin,ale 88 zł za mb dresówki, czy 60 zł za metr bawełny o sz. 145 cm, to dużo. Sama kupuję tutaj materiały, bo nie mam łatwego dostępu do materiałów w Polsce,ale jednak różnica cenowa przy zakupie większej ilości materiałów razi i boli ;)

      Usuń

Copyright © 2016 Szyciowanie , Blogger