5 marca 2016

Pierwszy

Nie wiem, kiedy wpadłam na pomysł, że będę chciała szyć. Pamiętam, jak kiedyś poprosiłam babcię o maszynę. Miałam taki zapał, że w końcu maszynę przejął mój tata i nie wracałam do tematu przez następne kilka lat. Aż do momentu, kiedy to kupiłam moją pierwszą maszynę. Była ona z Ikei, ale wtedy liczyło się, że jest moja i nowa! O tak, musiała być nowa. Nie wiedziałam nic o maszynach, nic o szyciu, ani o grupach na facebooku. Wiedziałam za to, że chcę szyć. W końcu mam w jakimś sensie artystyczną duszę ;). I tak przez ponad pół roku szyłam na plastiku, który o dziwo dawał sobie radę. Jednak w miarę jedzenia apetyt rośnie.
Z czasem też odkryłam różne blogi oraz grupy na facebooku, które sprawiły, że moja wiedza na ten temat znacznie się powiększyła.
Już wiem, jakie są maszyny, w jakie warto zainwestować i jakie ja mam wymagania. Tak narodziła się moja miłość do maszyn mechanicznych i maszyn starych. 
Testowałam juz Pfaff 332, Pfaff 260, Toyota Super Jeans 34, Ikea, Adlerette 200 (piękna maszyna), Singer Heavy Duty oraz w drodze do mnie jest Singer 348k. O każdej następnej oraz o Pfaffie na 100% coś napiszę. Ten blog nie będzie tylko blogiem szyciowym, to będzie mój blog, moje przemyślenia,moje szycie, moje życie. Nie wiem, który to jest już blog, nie wiem,czy umrze śmiercią naturalną,jak reszta,ale myślę,że tym razem może się udać. Najnowszy post już jutro, czyli jakie powinnaś postawić sobie pytania przed zakupem maszyny i dlaczego polecam szycie w stylu retro zamiast szycie w stylu komputerowym na początek.

Pozdrawiam, kanvela :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Szyciowanie , Blogger