7 kwietnia 2016

Stoffmarkt Holland i Bernina w Berlinie

Stoffmarkt Holland i Bernina w Berlinie
początek imprezy
Cześć. Ależ dzisiaj jest piękna pogoda. Trzeba to uczcić nowym postem. ;)
W zeszłą niedzielę w Berlinie wybrałam się na targ materiałów z Holandii i Niemiec. Impreza była współorganizowana z marką Bernina. W tym roku lokalizacja znajdowała się w nowym miejscu, obok Ikei na Lichtenbergu, czyli blisko mnie. ;)
Impreza, bo w sumie można to tak nazwać, miała się zacząć o 11, ale spokojnie można było wejść już wcześniej. Otoczenie wokół rynku nie zachwycało, ale to, co znajdowało się na stołach mogło powalić na nogi. Można było wypić rowerową kawę i...

25 marca 2016

Pfaff 362 Automatic - recenzja

Pfaff 362 Automatic - recenzja
Hej. :) 

W końcu jestem w stanie napisać recenzję Fafika. Ciężko mi było go rozpracować, ale jakoś się to w końcu udało. Cóż, to cudo, a nie maszyna. Z pewnością postaram się o wersję starszą, aby nie bawić się w zmienianie igieł. Na bogato. Haha ;) 

Jak wiecie, kiedy maszyna trafiła do mnie nie szyła ściegów ozdobnych. Naprawa była dość kosztowna, a i tak jeszcze muszę zanieść pedał do mechanika, aby przylutować nowy kondensator. Ostatnio tak mnie on popieścił, że wystarczy mi na kilka miesięcy. ;) Po naprawie maszyna śmiga, jak nowa. Gdyby nie kilka zadrapań na obudowie, mogłabym stwierdzić, że kupiłam nówkę sztukę, nieśmiganą. 
Dobra, przejdźmy do konkretów. 

22 marca 2016

Brudno, tłusto i paranormalnie, czyli o problemach starych maszyn.

Brudno, tłusto i paranormalnie, czyli o problemach starych maszyn.
Cześć! 

Kupując rzeczy używane, szczególnie maszyny rodzaju wszelakiego, musimy być przygotowani na to, że mogą mieć ukryte wady. Jeśli powiedziałabym, ile pieniędzy straciłam, bo nie wiedziałam o pewnych rzeczach, to powiedziałabyś, że powinnam inwestować w nowe maszyny i tak w ogóle, to głupia jestem. Jednak nie traktuję tego, jako porażki. Jest to dla mnie cenną lekcją, no i tematem na kolejny post. ;) 
Dzisiaj porozmawiamy o problemach starych maszyn, z którymi się spotkałam.
 Zapraszam.:)

19 marca 2016

Moje maszynowe marzenia.

Moje maszynowe marzenia.
źródło: auction.catawiki.com

Witajcie. Dzisiaj Berlin znów zaskakuje cudowną pogodą. Czyżby był to dobry znak?
 Z osobistych powodów nie mam warunków do szycia, ale mam warunki do zbierania maszyn i marzenia o nich. Jest kilka modeli na rynku, które chcę mieć w moich zbiorach i żeby moje wnuki mogły się na nich uczyć oraz kilka modeli, które chcę tylko przetestować i znaleźć dla nich nowy dom.
Dzisiaj rozpiszę się trochę o tych modelach dla mnie i dla młodszych pokoleń. Nie będę pisać o hafciarce, czy overlocku, ponieważ sama do końca nie wiem, który model i czy w ogóle kiedyś będę w posiadaniu takich maszyn, dlatego skupię się na uniwersalnych maszynach.

17 marca 2016

Maszyny- moje marzenia a rzeczywistość.


Witam ze słonecznego Berlina. 
Dzisiejszy post miał wyglądać inaczej. Ba! Był on nawet w połowie gotowy. Miałam opisać Wam, jakie cudne maszyny chcę mieć i dlaczego. Były na liście Phoenixy, Brothery (m.in. Brother 210), Zundappy, Singery, Bernina i Pfaffy. No miało być kolorowo, po staremu i trochę teorii.
Wczoraj dostałam wiadomość, że Pfaff jest naprawiony i chodzi, jak nowy. Odebrałam go dzisiaj wraz z Singerem. Niestety, do domu wrócił ze mną tylko Pfaff. Singer został oddany do utylizacji. 
Naprawa znacznie przerosłaby wartość maszyny. Nie wiadomo również, kiedy dana część znalazłaby się. Szczerze, to nie spodziewałam się tego. 200 zł poszło na marne. Dobrze, że maszynę kupiłam na okazji, przynajmniej to tylko 200 zł, a nie 400. 
Mimo wszystko, podłamało mnie to trochę. 
Pozostała mi po nim tylko kapsuła (dodatki) oraz zdjęcia.

Gdzie zaniosłam maszyny i dlaczego?
Copyright © 2016 Szyciowanie , Blogger